Czas Serca styczeń luty 2010

od dialogu do zrozumienia

meeting Uploaded by Bikefellow sxc.hu

od dialogu do zrozumienia

W jaki sposób wykorzystywać potężną moc języka, by zamiast burzyć, budował, zbliżał i prowadził do wzajemnego zrozumienia?

Wady ukochanej osoby, które w narzeczeństwie jawią się jako błahe (czasem wręcz urocze!), w małżeństwie urastają do miana kolosalnych. Pewna dziewczyna spytana o przywary swojego chłopaka po długim namyśle odparła: ?Nie odkłada rzeczy na miejsce?. Jednak wystarczyły dwa lata pożycia małżeńskiego, aby o jego słabym punkcie mówiła bez chwili wahania i dużo dosadniej: ?Potworny bałaganiarz! Nie sądziłam, że tacy w ogóle istnieją!?. Podobnie on, kiedy chodzili ze sobą, żartował, że narzeczona lubi mówić. Dwa lata po ślubie gadatliwość żony już go nie bawiła, co więcej ? była głównym powodem jego irytacji: ?Nie przypuszczałem, że można wypowiadać tyle słów w tak krótkim czasie, w dodatku nie na temat!?.

Poślubne mieszkanie pod jednym dachem pomaga zobaczyć współmałżonka takim, jakim jest naprawdę, nic więc dziwnego, że staje się źródłem wielu konfliktów. To tylko kolejny dowód na to, że miłości, podobnie jak domu, nie da się zbudować od tak, w jednej chwili, a później osiąść na laurach i mieć wszystko w nosie. Ze związkiem jest jak z samochodem, mieszkaniem, wyglądem ? zawsze znajdzie się tam jeszcze coś, co można naprawić, ulepszyć albo zmienić. Problemy piętrzą się, a wy nie wiecie, od czego zacząć? Zacznijcie od początku, czyli od fundamentu relacji, jakim jest owocny dialog.

życzliwy start

Niejednemu z nas zdarzyło się, że mimo woli porozumienia z partnerem, próba omówienia z nim bieżącego problemu, skończyła się kłótnią i dąsami. Dlaczego takie sytuacje w ogóle mają miejsce? Otóż do dialogu potrzeba nie tylko dobrych chęci, ale i znajomości tajników dobrej komunikacji.

Po pierwsze, do rozmowy przystępujemy z nastawieniem na słuchanie. Maksymalne i stuprocentowe poświęcenie uwagi, zatrzymanie się, otworzenie uszu i serca to podstawa owocnego, jednoczącego dialogu. ?Jeżeli ktoś zaczyna coś do mnie mówić, to ważne jest, w jaki sposób ja zareaguję. Czy będę stał nadal tyłem, szukając czegoś w szafie, czy odwrócę się, zauważę mówiącego, dostrzegę go całym sobą jako osobę. Taka postawa daje mu niewerbalny sygnał, że go szanuję, że jest dla mnie ważny? ? pisze J. Grzybowski w książce Dialog jako droga duchowości w małżeństwie. Niedozwolonym, raniącym współmałżonka zachowaniem jest pozorowanie słuchania, a co za tym idzie ? wykazywanie jedynie płytkiego, połowicznego zainteresowania. Aktywność, koncentracja i rezygnacja z mówienia pomagają uniknąć podobnych sytuacji.

meeting Uploaded by Bikefellow sxc.hu
meeting Uploaded by Bikefellow sxc.hu

Ponadto rozmowę należy rozpocząć pozytywnym, nigdy destruktywnym akcentem. Jeśli na tapetę bierzemy bałaganiarstwo partnera pretensjonalne zdanie: ?Jak zwykle muszę po tobie sprzątać, naucz się wreszcie zostawiać po sobie porządek? zastąpmy równie stanowczym, ale nieco życzliwszym, np.: ?Zostawiłeś szklankę na stoliku i teraz jest tam ślad. Prosiłam, byś zwracał na to większą uwagę?.

Warto też podczas rozmowy zamiast komunikować z góry: ?Mam swoje racje i kropka?, przyjąć perspektywę partnera. To co, że wówczas w głowie mnoży się tysiąc argumentów przemawiających za naszą tezą. Nawet jeśli współmałżonek się myli, to ma słuszność w tym, że czuje się zraniony. Możemy zanegować wszystko, co powie, ale nie podważymy przecież jego subiektywnych emocji. Zastanówmy się zatem, dlaczego nasze słowo, zachowanie zadało mu ból i wyobraźmy sobie, jak byśmy czuli się w jego położeniu.

dyplomatyczna krytyka

Wzajemne oskarżenia typu: ?Nigdy nie można na ciebie liczyć!? czy ?W ogóle nie ma cię w domu!? z góry skazują rozmowę na porażkę. Krytykowany partner czuje się atakowany, a więc zaczyna się bronić, usprawiedliwiać i tłumaczyć: ?Co? Że ja nigdy nie myję naczyń? A dwa tygodnie temu kto posprzątał po obiedzie??. Generalizujące słowa typu ?nigdy? i ?zawsze? zazwyczaj prowadzą do kąśliwej wyliczanki i wypominania dawnych win (nie dotyczy zdań: ?Nigdy cię nie opuszczę? i ?Zawsze będę cię kochał?;-). Zastrzeżenia zatem należy zgłaszać bez zbędnej krytyki: ?Brakuje mi ciebie, gdybyś postarał się wcześniej wracać do domu, moglibyśmy spędzić ze sobą więcej czasu?. Poza tym w narzekaniach i marudzeniu partnera warto dopatrywać się jego rzeczywistych pragnień ? mimo że na pierwszy rzut oka nie zawsze to widać ? każdą sprzeczką kieruje dobra intencja, którą najczęściej jest chęć odbudowania nadszarpniętej relacji.

Pamiętajmy też, żeby za omawiany problem nie winić jedynie partnera, bowiem w większości przypadków za trudną sytuację odpowiedzialne są obie strony. O ile lepiej od zarzutu: ?Przez ciebie nie możemy wyjechać na wakacje. Wydajesz pieniądze na głupoty!? brzmi: ?Od dwóch lat nie możemy pozwolić sobie na wspólny wyjazd. Może powinniśmy zastanowić się nad naszym budżetem??.

nie JA, ale TY jesteś najważniejszy

Omawianie kilku zmartwień jednocześnie to zdecydowanie za dużo jak na jeden raz. Zamiast wymieniać przerobione błędy sprzed lat, potęgując tym samym rozmiar kłótni, zajmijmy się tylko jednym, wybranym zagadnieniem np. spóźnialstwem partnera. Przy czym krytykujmy wyłącznie zachowanie współmałżonka, a nie jego osobowość. Niech wie, że potępiony został jego czyn, a nie całokształt. W przeciwnym razie poczuje się zmieszany z błotem, odrzucony i niekochany. A więc zarzut: ?Jesteś gruboskórny?, warto zamienić na szczerą informację o aktualnym stanie emocjonalnym np.: ?Jest mi bardzo przykro z powodu twojego aroganckiego zachowania?.

Kolejna pułapka dialogu to pomniejszanie omawianego problemu z jednoczesną krytyką zarzutów partnera. Ironiczne pytania typu: ?Brakuje ci mojej uwagi? Ale czego ty ode mnie chcesz? Żebym cały czas się na ciebie gapił?? albo usprawiedliwienia: ?Przesadzasz, spóźniłem się tylko godzinę, każdemu może się zdarzyć. Zresztą sama często się spóźniasz!? są dla współmałżonka bardzo bolesne, bo komunikują mu, że jest niespełna rozumu, a jego bezpodstawne uczucia nie zasługują na poważne traktowanie. Dużo korzystniej będzie, zamiast bronić się, zadać żywiącemu pretensję partnerowi szczegółowe pytania, tym samym starając się dociec źródła jego żalu i negatywnych uczuć: ?Mówisz, że brakuje ci mojej uwagi. Czy chodzi ci o to, że mało ze sobą rozmawiamy??. W tym miejscu należy również postarać się zrozumieć uczucia współmałżonka: ?Musi być ci przykro, że zapomniałem o naszej rocznicy? oraz wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie: ?Masz rację, nie powinienem był przeoczyć tej daty. Przepraszam, następnym razem zachowam się inaczej?.

w tył zwrot

Pamiętajmy, że prowadzenie rozmowy przestaje mieć sens z chwilą, kiedy emocje biorą górę nad argumentami, a wymiana poglądów zamienia się w stek oskarżeń i złośliwości. Wówczas należy przerwać dialog i dać sobie czas na ochłonięcie, a w odpowiednim momencie podjąć ponowną próbę porozumienia.

Podczas rozmów miejmy w pamięci jej cel ? nie spotkaliśmy się przecież po to, aby walczyć przeciw sobie, ale z powodu obopólnej chęci usunięcia wadzącego naszej relacji problemu. Innymi słowy: dla dobra, a nie szkody małżeństwa. ?Pojęcie dialog zakłada różnorodność słów, a więc wymianę odmiennych myśli, przeżyć, doświadczeń, sposobów widzenia rzeczywistości, która powinna prowadzić do wzajemnego zrozumienia, dostrzeżenia w innych wypowiedziach, reakcjach, sposobach działania nie zagrożenia, ale szansy własnego rozwoju? ? pisze J. Grzybowski. Zatem pełnowartościowa rozmowa nie poróżnia jej uczestników, przeciwnie ? prowadzi do ubogacenia i zwiększenia ich wzajemnej miłości.

Magdalena Prokop-Duchnowska

(Warszawa)

* Na podstawie wykładu Michała Piekary ? wiceprzewodniczącego Fundacji Przeznaczeni oraz fragmentów książki J. Grzybowskiego Dialog jako droga duchowości w małżeństwie.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


Tagi: #aby   #Bardzo   #boko   #chc   #chcemy   #demu   #dni   #dnia   #eby   #emy   #idei

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.