Aktulności Benedykt XVI Konferencja Episkopatu Polski

Orędzie Benedykta XVI na Wielki Post: O wartości i sensie postu

Wartość i sens postu podkreśla Ojciec Święty Benedykt XVI w tegorocznym orędziu na Wielki Post. Papież zachęca, aby wierni w okresie czterdziestodniowego przygotowania do Misterium Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa na nowo odkrywali tę praktykę, która jest środkiem pozwalającym odnowić przyjaźł z Bogiem.

W poprzednim roku Ojciec Święty w orędziu na Wielki Post zwracał uwagę na praktykę jałmużny. W tym roku odpowiada na pytanie, jaką wartość i jaki sens ma dla chrześcijan rezygnacja z czegoś, co – samo w sobie jest dobre i pozwala nam żyć”. Benedykt XVI nawiązuje do 40-dniowego postu Chrystusa na pustyni, podczas którego był On kuszony przez szatana. W ten sposób, modląc się i poszcząc, przygotowywał się do wypełnienia swojej misji.

Jak wskazuje Papież, zachęta, by pościć, obecna jest od początku historii Zbawienia. Już w Księdze Rodzaju Bóg nakazuje Adamowi, by nie jadł owocu zakazanego. Ponieważ – wszyscy jesteśmy obciążeni grzechem i jego konsekwencjami, post jest nam dany jako środek pozwalający odnowić przyjaźł z Bogiem” “pisze Ojciec Święty.

Krzyż  fot. sxc.hu
Krzyż fot. sxc.hu

O mocy postu, który chroni przed grzechem, mówili ojcowie Kościoła. Był on też praktykowany i zalecany przez świętych. Właściwie rozumiany post, w przeciwiełstwie do piętnowanych w Nowym Testamencie przez Chrystusa praktyk faryzeuszy, nie jest tylko skrupulatnym przestrzeganiem nakazów, ale ma głębszą przyczynę, wynika z potrzeby spożywania – prawdziwego pokarmu” czyli pełnienia woli Ojca.

Współcześnie, jak zauważa Benedykt XVI, zmniejsza się znaczenie tej praktyki. – Stała się ona raczej środkiem terapeutycznym wspomagającym nasze ciało” “stwierdza Papież i przypomina, że dla ludzi wierzących wyrzeczenia nie służą tylko poprawie kondycji fizycznej, ale stanowią przede wszystkim terapię, – pomagająca leczyć to wszystko, co uniemożliwia wypełnianie woli Boga”.

Paweł VI stwierdził, że postu należy przestrzegać w kontekście powołania każdego chrześcijanina do tego, by żyć nie dla siebie, ale dla braci. Owocem tej praktyki jest według Benedykta XVI spójność ciała i duszy, a co z tego wynika unikanie grzechu i gotowość do wzrastania w zażyłości z Bogiem. Odmawianie sobie pokarmu materialnego, umacnia wewnętrzną gotowość do słuchania Chrystusa i żywienia się Jego słowem. Jednocześnie post pomaga nam uświadomić sobie, w jakiej sytuacji żyje wielu ludzi. Ojciec Święty stawia za wzór postać Miłosiernego Samarytanina, który jest otwarty wobec potrzebującego (bez względu na to skąd pochodzi) i wrażliwy na jego potrzeby.

Odwołując się do tradycji chrześcijałskiej, Papież zachęca wiernych, by w okresie Wielkiego Postu, zarówno wspólnotowo, jak i indywidualnie częściej praktykowali post. Zwraca też uwagę na potrzebę słuchania Słowa Bożego, modlitwy i uczynków miłosierdzia. Przypomina, że od początku chrześcijałstwa organizowano specjalne zbiórki, a wierni byli zachęcani do oddawania biednym tego, co dzięki postowi udało im się odłożyć.

– Post ostatecznie pomaga każdemu z nas w czynieniu z siebie całkowitego daru dla Boga” –pisał Sługa Boży Jan Paweł II. Te słowa przypomina również Benedykt XVI. Na zakołczenie orędzia zachęca wiernych, aby wchodzili w pokutny klimat Wielkiego Postu, nastawiając się na intensywniejszą modlitwę, lectio divina, częstsze przystępowanie do sakramentu pojednania oraz aktywne uczestnictwo w Eucharystii, a przede wszystkim w niedzielnej Mszy św. Wszystko po to, by, jak pisze, – nasze serca coraz bardziej stawały się żywym tabernakulum Boga”.

Trwający 40 dni liturgiczny okres Wielkiego Postu rozpoczyna się w Kościele katolickim Środą Popielcową zwaną Popielcem. W tym roku przypada ona 25 lutego. Swą nazwę przyjęła z obrzędu posypywania głów popiołem. W obecnej liturgii, symbolowi temu towarzyszą wypowiadane przez kapłana słowa: – Prochem jesteś i w proch się obrócisz” lub – Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Jest to gest uznania swojej niewystarczalności i zależności od Boga.

Tradycja posypywania popiołem na znak pokuty sięga VIII wieku. Od XI stulecia zwyczaj ten przyjął się w całym Kościele. Popiół pochodzi ze spalonych palm, poświęconych w poprzednim roku podczas Niedzieli Palmowej. W Środę Popielcową, prawem wstrzemięźliwości są związane osoby, które ukołczyły 14 lat. Natomiast osoby pełnoletnie do 60 roku życia, obowiązuje post ścisły, co oznacza, że mogą spożywać trzy bezmięsne posiłki, w tym jeden do syta i dwa skromniejsze. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii, chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny.

Okres Wielkiego Postu jest dla wiernych wezwaniem do odnowienia życia i wewnętrznego nawrócenia. Od jego początku, aż do Wigilii Paschalnej nie mówi się Alleluja. W tym czasie, w każdy piątek w kościołach odprawia się nabożełstwo Drogi Krzyżowej, w niedzielę natomiast nabożełstwo Gorzkich Żali. Kolorem liturgicznym jest fiolet.
Na pdst. www.brewiarz.pl

(jl Š Biuro Prasowe KEP 2009)

hastagi na stronie:

#john bashobora w polsce 2011 #John Bashobora 2011 #Wielki post #john bashobora wikipedia #o John Bashobora 2011 #ojciec john bashobora w Polsce 2011 #ksiądz bashobora w polsce 2011 #o john bashobora rekolekcje 2011 #ks John Bashobora terminy rekolekcji w polsce #Ks John Bashobora 2011

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


One thought on “Orędzie Benedykta XVI na Wielki Post: O wartości i sensie postu
  1. Dziękuję Papierzowi Benedyktowi XVI za to piękne orędzie. Dodam od siebie, Ĺźe do niedawna byłam praktycznie juĹź nie wierząca- jak większość obecnie. Wierzę, Ĺźe to m. in. modlitwy i wyrzeczenia wiernie trwających przy Bogu uratowały mnie. Dlatego nie tylko proszę ale błagam kaĹźdego, kto to przeczyta, o modlitwę za bładzących, oddalonych od Jezusa, za zbuntowanych, wierzących tylko w potęgę swojego umysłu, rozumu, mylnie sądzących, Ĺźe nie potrzeba im Boga lub szukających sensu w nowym ruchu tzw. new age (który jest zgubą dla naszej duszy). Bóg jest MIŁOśCIĄ, Miłosierdziem, Pan jest dobry dla szukających Go. Ja sama jestem słaba i potrzebuję równieĹź waszej modlitwy, choćby najkrótszego akty strzelistego. Potrzebuje tego szczególnie moja rodzina, modlitwy o łaskę nawrócenia. BÓG ZAPLAĆ za kaĹźdą modlitwę.

    Pamietajmy, Ĺźe gdy traktujemy Boga jako Ĺźywego, gdy modląc zwracamy się do niego jak do naprawdę kogoś kto jest, Ĺźyje, działa, przemienia i naprawdę nas słucha, a takĹźe do nas przemawia na roĹźne sposoby (przez innych ludzi, na spowiedzi św, do mnie nawet przez Internet- zadaję pytania, proszę o odpowiedzi i znajduję je "przypadkowo" po paru dniach. Nie zawsze są takie jak bym chciała, nie zawsze je rozumiem, ale zawsze są miłosierdziem dla mnie. Bo jak zaufamy Bogu, to on wie lepiej od nas co jest dla nas najlepsze. Więc nawet jak tego nie rozumiemy, to powtarzajmy "Jezu ufam Tobie". Inne akty strzeliste powtarzane wiele razy dziennie- nawet setki, "O Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokladam mą ufność" Według Paul'a O'Sullivana Op (Jak być szczęśliwym, jak być świętym" (str. 223) te kilka słów często powtarzanych w ciągu dnia, natychmiast oddaje nas pod osobistą ochronę Jezusa. Jesteśmy w Jego objęciach: Ĺźadne zło nie moĹźe nas skrzywdzić. Sam Chrystus wyjawił św. Gertrudzie, Ĺźe ci, którzy odmawiaja tę ktotką modlitwę, napełniają Jego Najświętsze Serce radością. Po drugie Jezus obdarza ich specjalną i wspanialą łaską za kaĹźdym razem, gdy ją odmawiają. Dodam od siebie, Ĺźe nie bez przyczyny o tym piszę. Sama doświadczam tych łask i przecudownej obecności BoĹźej, ktora wypełnia mnie. To jest nie do opisania.

    Inne krótkie akty strzeliste polecane przez tegoĹź duchownego: "Jezu, Jezu, Jezu'- krótko streszczę słowa ojca Sullivana. Wystarczy imię Jezus (znaczenie: Bóg-uczyniony-człowiekiem)- za kaĹźdym razem gdy wypowiadamy to 1 słowo, dajemy dowód doskonałej miłości oraz odmawiamy modlitwę tak potężną, iĹź Bóg nie moĹźe się jej oprzeć.

    Ofiarujmy te akty takĹźe za innych oraz za dusze w czyścu cierpiące, które tak bardzo potrzebują naszej pomocy, a same sobie juĹź nie mogą pomóc. Jak pisze o. Sullivan, dusze te potem są naszymi największymi orędownikami u Boga i nieustannie modlą się za nas. Pomagajmy sobie wzajemnie. Wybaczmy w ten post nieprzyjaciołom, sami wyciągnijmy rękę. Jak to zrobić szczerze? Zobaczmy w nich Chrystusa.

    Aha, co bardzo waĹźne. O. Sullivan pisze o trudnościach w zawołaniach, które sama przeĹźyłam po pewnym czasie (nie chce się, nie ma tego zapalu, zapomina się, bez takiej wiary, itp). Jak pisze ojciec: Wynika to z tego, Ĺźe diabeł zdaje sobie sprawę z chwały, jakiej przysparzamy Bogu, oraz łask jakie z ich pomocą otrzymujemy, i zrobi wszystko, co w jego mocy, Ĺźeby zapobiec ich odmawianiu. Będzie się starał skłonić nas, byśmy poniechali wysiłków. Dlatego nie powinniśmy szczędzić starań by wykształcić w sobie nawyk czynienia ich kaĹźdego dnia, i to wiele razy (w czasie jazdy, pracy, sprzątania, jedzenia, szczególnie niepokojów, lęku…).

    I najwaĹźniejsze, Ĺźeby być nieustannie w stanie łaski. Ja nie przystępowałam do spowiedzi świetej przez większą część swojego Ĺźycia. Dlatego tak bardzo odeszłam od Boga, i w efekcie wystawiłam się na działanie zła. Oczywiście nie wiedziałam o tym nawet, uwaĹźałam Ĺźe spowiedĹş to przeĹźytek, dałam się "omamić' tym celowym, a jakĹźe zgubnym słowom, Ĺźe nie ma potrzeby, w innych krajach nie ma spowiedzi, tylko ogólna (potem calkiem odeszłam od kościoła. ba Niemal go zwalczałm). NIC nie zastąpi spowiedzi. Jeśli uwierzymy, Ĺźe to Bóg przemawia przez kapłana, a my przez tegoĹź kapłana jednamy się z Bogiem, to Bóg wynagradza taką osobę i naprawdę oświeca kapłana Duchem Świętym i sam do nas mówi. Tu potrzeba pokory, a wtedy Bóg sam do nas się zniĹźa i przychodzi. Nie ma nic wspanialszego i wtedy nie pragniemy juĹź niczego więcej tylko Boga i tego stanu miłości, pokoju, i radości, z którym przychodzi, a moĹźe którym jest:)

    Jeszcze raz Bóg zapłać za kaĹźdą modlitwę. Szczęść BoĹźe.

    Sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.