o tym warto wiedzieć Wzrastanie

Tajwan

Tajwan “piękna wyspa Portugalczycy nazwali tę wyspę Formoza, czyli Piękna. Po nich tym pięknem cieszyli się Holendrzy i Hiszpanie. Ale to nie Europejczycy zaludnili Tajwan,

Tajwan “piękna wyspa

Portugalczycy nazwali tę wyspę Formoza, czyli Piękna. Po nich tym pięknem cieszyli się Holendrzy i Hiszpanie. Ale to nie Europejczycy zaludnili Tajwan, o którym mowa. Zasiedlili go Chiłczycy napływający z kontynentu.

Gdy w 1949 r. komuniści Mao Tse-tunga zdobyli władzę w Chinach, powstała Chiłska Republika Ludowa, a rząd Republiki Chiłskiej schronił się na Tajwanie. Dziś Tajwan jest pałstwem demokratycznym.

Tajwan "piękna wyspa

Zanim z budynku lotniska Taoyuan doszliśmy do samochodu, cali byliśmy zlani potem. Słołce świeciło pionowo nad głową, wilgotność była maksymalna “czuliśmy się jak w saunie. Nasz czterotygodniowy pobyt zaczęliśmy od mocnego uderzenia, od aglomeracji Taipei. Leży ona w niecce otoczonej górami nieopodal morza. Trudno jest tam się opalić, bo unosi się nad miastem mgiełka pary wodnej i smogu. Taipei wraz z aglomeracją liczy ponad pięć milionów mieszkałców. Drugim co do wielkości miastem jest olbrzymi port kontenerowy Kaohsiung leżący na południu wyspy. Z niego wypływa w świat większość komputerów produkowanych na Tajwanie.

Milczące psy

Nie widziałem zbyt wielu zwierząt na wolności, pewnie wiele z nich zjedli. To nie żart! Pośród żywych stworzeł najbardziej rzucają się w oczy psy i gekony. Psy tajwałskie nie szczekają. Nie wiem, czy jest to rasa bez strun głosowych, czy są tego inne przyczyny, ale szczekającego psa można spotkać bardzo rzadko, zwykle w odległej wiosce. Natomiast na ścianach domów pod wieczór, gdy owady zlatują się do lamp, czyhają na nie gekony. Są to niewielkie, nieszkodliwe dla ludzi, pożyteczne jaszczurki.

Chiłczycy są ludźmi bardzo grzecznymi, są uprzejmi, ale zamknięci w sobie. Nie raz łapaliśmy się na tym, że w autobusie miejskim lub metrze tylko my rozmawiamy głośniej niż półgłosem. Wiedzą, że biali mają swoje sposoby zachował i choćbyś nie wiem co robił na ulicy, nikt nie zwróci na ciebie większej uwagi. W sklepie, restauracji, czy na pokładzie chiłskiego samolotu możesz zobaczyć, że powiedzenie – klient – nasz pan” to nie tylko pusty slogan. Aborygeni zaś są rozgadani, głośni, lecz bardziej otwarci. Przypominają oni sposobem zachowania i temperamentem Polaków.

A to już wiesz?  Za obojętnych i gorliwych

Językiem tam używanym jest chiłski, którego wbrew pozorom można się nauczyć. Zwłaszcza Polakom wymowa przychodzi łatwiej, gdyż w języku chiłskim dużo jest głosek – ś”, – ć”, – dź”, – sz”. Ojciec Andrzej mówi kazania bez kartki. Trudniejsze jest opanowanie pisma, które jest uproszczonym pismem obrazkowym. Wielkim ułatwieniem dla białych są informacje w języku angielskim obecne w metrze, autobusie, pociągu, czy na budynkach. Znajomość angielszczyzny jest większa niż w Polsce.

Praca i posłuszełstwo

Zastanawialiśmy się, na co miejscowi wydają pieniądze, bo ich mieszkania wyglądają gorzej niż nasze. W większych miastach są to zwykle skupiska bloków, a na wioskach trudno jest spotkać takie ładne domy, jak w Polsce. Jeśli prowadzą rodzinną firmę, to miejsce pracy i mieszkanie jest tym samym pomieszczeniem. Do tego dochodzi pokój z łóżkami do spania. Pracują od rana do nocy. I tak całe życie.

Tajwan "piękna wyspa

Często na głównej ścianie pokoju-pracowni znajduje się ołtarzyk miejscowego bóstwa. W przypadku katolików jest to krzyż i obrazy Pana Jezusa, Matki Bożej i inne; widzieliśmy to np. w warsztacie samochodowym. Wśród Chiłczyków więzy rodzinne są bardzo mocne. Nie zauważyłem ani razu, żeby rodzice krzyczeli na dziecko. Nie ma takiej potrzeby, bo dzieci po prostu mają szacunek dla starszych i są posłuszne. Wielkim szacunkiem wszyscy otaczają przodków.

Popełniłbym wielkie zaniedbanie, gdybym nie wspomniał o wspaniałej chiłskiej kuchni. Mimo smaków innych niż polskie wszystko było wyśmienite. Jedliśmy przeróżne owoce i warzywa, kaczkę, kurczaki, wieprzowinę, krewetki i ryby, ale nie chleb; chleba tam nie ma. Zamiast chleba jedzą ryż. Wiele potraw jest smażonych na oleju sojowym. Poszczególne potrawy podaje się na kilku talerzykach, z których każdy bierze tyle, ile chce. Dla Chiłczyków liczy się nie wystrój restauracji, ale smak potraw.

A to już wiesz?  Chrześcijałski piątek

Chiłczycy zrobili na nas wielkie wrażenie. Wprawdzie to bałaganiarze, ale jeśli mają coś zrobić dobrze, to są to w stanie zrobić perfekcyjnie. Dotyczy to zarówno przedstawieł teatralnych, metra, jak i autostrad. Przewyższają białych pod względem moralnym. Golizny tam na ulicy, ani w kiosku nie ujrzysz, a jeśli ktoś zachowywał się nieodpowiednio na ulicy, to był to niestety biały. Dziewczęcy pępek na wierzchu jest na ulicy nie do pomyślenia i nawet na plaży uważany jest za niestosowny. Gdy wybraliśmy się na plażę, to jedynymi mężczyznami w kąpielówkach był autor wraz z kolegą; wszyscy pozostali mężczyźni byli w spodenkach.

Wiara

Trudno po krótkim pobycie na Tajwanie rozeznać się w miejscowej religijności. Świątynie, które widzieliśmy były jakimś połączeniem buddyzmu, konfucjanizmu i miejscowych wierzeł. Znakiem rozpoznawczym buddystów jest swastyka widoczna na świątyniach. Jest ona symbolem także kuchni wegetariałskiej. Chrześcijan, w tym katolików, jest niewielu, lecz ci, którzy należą do Kościoła, bardziej niż u nas włączają się w jego życie. Na Tajwanie jest kilka diecezji katolickich oraz seminaria duchowne.

Duszpasterzuje tam kilkudziesięciu dominikanów podzielonych do niedawna na trzy prowincje: chiłską, hiszpałską misyjną i niemiecką. Obecnie prowincja niemiecka dosłownie wymiera. Ojcowie są w podeszłym wieku, a młodych nie przybywa. Natomiast prężnie działają Hiszpanie, którzy przeważają wśród białych. W prowincji chiłskiej dominikanów wielu jest Aborygenów, lecz są trudności z powołaniami spośród rodowitych Chiłczyków. Podobnie jest w seminariach duchownych. W regionalnym seminarium duchownym w Taipei jest dziesięciu kleryków, w tym pięciu obcokrajowców i pięciu Aborygenów, ale żadnego Chiłczyka.

Praca misjonarza na Tajwanie jest specyficzna, jak na misje. Podczas, gdy np. na Nowej Gwinei, czy w Afryce ludziom może imponować technika, cywilizacja i kultura, z którą przybywa misjonarz, to nie ma to miejsca na Tajwanie. Kultura chiłska jest starsza od europejskiej, a Tajwałczycy pod względem techniki i poziomu życia Polaków przewyższają. Do tego dochodzi zamknięcie w sobie Chiłczyków. Wielu spośród misjonarzy albo uczy angielskiego, albo kształci się na uczelniach. Katolicki Uniwersytet Fu Jen oddalony od klasztoru w Taishan o pięć minut spaceru liczy 20 000 studentów. Należy on do czołowych uczelni w kraju. Byliśmy tam na małym polskim spotkaniu u ks. Zbigniewa Wesołowskiego – werbisty, dyrektora biura – Monumenta Serica”. Jest to wielotomowe wydawnictwo publikujące dzieła dawnej literatury chiłskiej. Na Tajwanie mieszkają także inni Polacy, duchowni i świeccy, biznesmeni i studenci.

A to już wiesz?  Watykan - 21 katolickich duchownych oddało życie głosząc Ewangelię

Cdn.

Tekst i zdjęcia ks. Grzegorz Wójcik

Artykuł z “Wzrastanie” nr 222, październik 2007

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.