Karłowicz: Wierzę abp. Wielgusowi, ale domagam się prawdy

Padaję sobie setki pytań i czekam na wyniki prac dwóch komisji badających przeszłość abp. Stanisława Wielgusa, ale póki nie ma rozstrzygających dowodów, daję wiarę raczej swojemu arcybiskupowi niż tym, którzy go oskarżają – powiedział KAI filozof, publicysta, redaktor naczelny pisma „Teologia Polityczna” Dariusz Karłowicz.
To, czy ingres abp. Stanisława Wielgusa do warszawskiej katedry powinien się odbyć w najbliższą niedzielę, trzeba pozostawić jego sumieniu – uważa Karłowicz. Decyzja należy do arcybiskupa i do Watykanu. – Mam nadzieję, że podejmą odpowiednią – podkreśla.

Karłowicz sam zadaje sobie setki pytań. Sytuacja jest bardzo dramatyczna, a ingres – o ile odbędzie się przed oficjalnymi komunikatami komisji – odbędzie się w fatalnej atmosferze. Zanim nie wypowiedzą się w tej sprawie eksperci, nie można przyjąć tezy, że abp Wielgus na pewno był współpracownikiem SB i wywiadu PRL.

-Jak długo sprawa nie jest definitywnie rozstrzygnięta, daję wiarę raczej swojemu biskupowi niż tym, którzy go oskarżają. Zarazem jednak stanowczo domagam się precyzyjnego wyjaśnienia wszystkich wątpliwości. Św. Paweł mówił, że powinniśmy się grupować wokół biskupów. Ponieważ jednak nie ma wątpliwości, że chrześcijanin nie może być obojętny na prawdę, więc wierność biskupowi nie może oznaczać lekceważenia dla prawdy.
– Czekam na opinie obydwu komisji: kościelnej i powołanej przez rzecznika praw obywatelskich. Na szczęście komisje są dwie, więc ryzyko pomyłki maleje. Mam nadzieję, że wierność prawdzie będzie jedyną strategią uczonych. A gdyby doszło do sporu między arcybiskupem a historykami, to mam nadzieję, że kompetentną odpowiedź da nam sąd.

Nie znaczy to potępienia dziennikarzy, którzy opublikowali dokumenty na temat współpracy abp. Wielgusa ze służbami. – Nie oni są winni zaniechania mądrych, cywilizowanych działań lustracyjnych. Zadaniem dziennikarzy jest informowanie o faktach. Dlatego zastrzeżenia można mieć do stylu, warsztatu, ale nie do istoty sprawy. Pamiętać należy, że jeśli arcybiskup – co daj Panie Boże! – zostanie oczyszczony z zarzutów, będzie to poniekąd również ich zasługa.
jw / Warszawa

Źródło: Katolicka Agencja Informacyjna

Tags , , ,

Related posts

*

Top