modlitwa drogą do wierności

Rosary white? Uploaded by notoryczna sxc.hu

modlitwa drogą do wierności

o dobrodziejstwach kierownictwa duchowego

Wierność w naszym dzisiejszym społeczeństwie stała się cnotą rzadką. Także w życiu konsekrowanym jest ona często zagrożona. Zasadniczą przyczyną tego jest osłabienie modlitwy i brak towarzyszenia duchowego. Bez praktykowania modlitwy narażamy się na wiele niebezpieczeństw.

Aby wiernie przeżywać swoje powołanie nie wystarczy początkowy entuzjazm ani tym bardziej dobre postanowienia. Niezbędna jest modlitwa oraz, przynajmniej w niektórych momentach, wsparcie przewodnika duchowego. Uczy nas tego doświadczenie.

Należy podkreślać, że wierność możliwa jest dla kogoś, kto pielęgnuje w sobie życie modlitwą i żyje owocami modlitwy. Argument to ważny szczególnie w naszych czasach, gdy wierność stała się cnotą rzadką i nawet osoby duchowne mają trudności, aby w niej wytrwać.

Powód został już wskazany. Jeśli chcemy wytrwać w wyborach życiowych, osobista modlitwa jest konieczna i niezbędna w całym życiu. To ona pomaga nam rozeznawać i zintegrować wiarę i życie. Nasza wiara w Boga Jezusa Chrystusa jest w rzeczywistości owocem autentycznego życia duchowego. Bóg stał się człowiekiem, aby być bliżej każdego z nas. Trzeba być naprawdę ludzkim, by w ten sposób stać się bliźnim dla innych. Oczywiście postawa głęboko ludzka zakłada uznanie naszej kruchości i ograniczeń jako stworzeń mających własne plany życiowe. Pokora i szczerość skłaniają nas, by w najtrudniejszych momentach prosić o pomoc. Powinniśmy uświadomić sobie, że potrzebujemy, aby nas ktoś prowadził; ktoś, kto może to uczynić w odpowiedni sposób. W pełni uzasadnione i wskazane jest, aby podkreślać dziś ogromną rolę kierownictwa duchowego. Coraz trudniej jest rozeznawać poruszenia ducha, ponieważ świat stawia nas często w sytuacjach, w których zły duch wplątuje nas w liczne trudności, z których sami nie jesteśmy w stanie wyjść. To właśnie w takich chwilach kierownik duchowy może pomóc i wesprzeć osobę prowadzoną, aby ta rozpoznała działanie złego ducha i zachęcić ją do właściwej reakcji. Jeśli osoba prowadzona wchodzi w szczery dialog z kierownikiem, wówczas otwiera się dla niej możliwość uzyskania pomocy i ukierunkowania na właściwą decyzję życiową.

kryzys modlitwy i wiele innych kryzysów

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z kryzysu modlitwy lub się do niego nie przyznajemy. W ten sposób nasze życie duchowe staje się coraz bardziej gnuśne i słabe, a kryzys narasta. Wielokrotnie próbujemy się usprawiedliwiać, mówiąc, że jesteśmy bardzo zajęci nauką, pracą, codziennymi obowiązkami. Uważamy, że to wystarczy, jako że nauka, praca i życie codzienne także są modlitwą… Jeśli jednak ma miejsce osobisty kryzys wiary, prawdopodobnie ma on swoje korzenie w kryzysie modlitwy: albo modlimy się źle albo przestajemy się modlić. W ten sposób nasze zasadnicze powołanie i sens życia stają się puste. Wówczas prawdopodobne jest, że wypełnimy tę pustkę innymi sprawami, które ze swej strony mogą prowadzić do niepohamowanej aktywności, a nawet do zaangażowania emocjonalnego niespójnego z życiem, które wymaga wierności, zarówno w małżeństwie, jak i w życiu konsekrowanym czy w kapłaństwie. W takiej chwili może się okazać opatrznościowa osoba kierownika duchowego, który pomagając odkryć przyczyny i rozeznać je w wolności, daje możliwość odnalezienia na nowo drogi i prawdziwego posłannictwa.

dzielić się i żyć

Mówiąc po ludzku, na dłuższą metę nie jest możliwe życie bez dzielenia się swoimi radościami, porażkami, wątpliwościami i doświadczeniami. Albo dzielimy się nimi z naszym kierownikiem duchowym albo z kimś bliskim. Może się zdarzyć jednak, że ten ktoś nie jest odpowiednio przygotowany do tego, by nas poprowadzić i nam pomóc.

Modlitwa osobista otwiera nas na dialog z Bogiem, tworzy wewnątrz nas duchową otwartość i daje nam siłę konieczną do tego, by w wierności wypełniać swoje powołanie. Towarzyszenie i dialog z naszym kierownikiem (ojcem) duchowym jest otwartością na inność, i to także jest niezbędne w życiu kogoś, kto chce wiernie realizować swoje powołanie; im bardziej jesteśmy otwarci i spragnieni, tym większa jest możliwość doświadczenia łaski i błogosławieństwa Bożego.

Rosary white? Uploaded by notoryczna sxc.hu

Rosary white? Uploaded by notoryczna sxc.hu


Jeśli ktoś ma już jakieś doświadczenie korzystania z przewodnictwa duchowego, wie, jakim dobrem jest możliwość dzielenia się swoimi ważnymi doświadczeniami, wątpliwościami, niepokojami, radościami i zmartwieniami z kimś, kto potrafi słuchać i jest odpowiednio przygotowany do tego, by mądrze nas ukierunkować według pewnych kryteriów. Nieraz spotykamy osoby, które cierpią, gdyż odczuwają potrzebę, pragnienie, aby spotkać kogoś odpowiednio przygotowanego i gotowego ich wysłuchać i poprowadzić, lecz im się to nie udaje. Nie znajdują nikogo kompetentnego do pełnienia tego rodzaju roli i dyspozycyjnego, by się nimi zająć. Być może ktoś z Czytelników zna osoby, które nie czynią postępów w życiu duchowym, ponieważ nie znalazły nikogo, kto by je poprowadził. Czemu tak się dzieje? Być może dlatego, że osoby takie nie odczuwają potrzeby kierownictwa albo nikt ich dotąd nie spytał czy mają kierownika duchowego. Z całą pewnością życie jest trudniejsze, jeśli nie ma kogoś, kogo można się poradzić lub kto towarzyszy nam w chwilach podejmowania ważnych decyzji. Ryzyko zniechęcenia się jest wówczas bardzo duże (?).

ożywić naszą wierność

Wierność jest owocem autentycznego doświadczenia Boga, które nigdy nie zamyka się w sobie, lecz otwiera się jak niekończąca się spirala. Nasze doświadczenie Boga prowadzi nas do wspaniałomyślnego otwarcia, w którym – rezygnując z każdej pokusy kontrolowania Go, by Go zamknąć w więzieniu naszych ciasnych i dwuznacznych schematów – pozwalamy, by to On był wszystkim we wszystkim. Dlatego otrzymana i przyjęta łaska prowadzi nas do wierności, która jest możliwa dzięki autentycznemu doświadczeniu Boga. Jest to doświadczenie, które uwalnia i jednoczy, w którym my, uchwyceni przez Boży absolut, w sposób wolny, bez sprzeciwów, stajemy się bezbronni, dyspozycyjni w Jego rękach, odkrywający w tym zawierzeniu pełnię samych siebie jako osób uzdolnionych do synowskiej wierności (?).

Wielokrotnie konieczne jest słuchanie uszami serca. Słuchać głosu serca to pragnąć usłyszeć Słowo, które stało się ciałem i zamieszkało między nami. Wiemy, że serce jest symbolem miłości, zasadniczego zrozumienia naszego ja. Serce ludzkie jest wielkością i wewnętrznym ograniczeniem człowieka, jest miejscem mądrości, miłości, woli, uczuć, pragnień, paradoksalnie jest także miejscem grzechu i nawrócenia. Wierzymy, że jeśli osoba, która się nawraca, otrzymała łaskę nawrócenia, może ona także otrzymać łaskę życia w wierności miłości na zawsze. Wiemy, że jeśli człowiek jest zdolny żyć w wierności Bożym planom, jest zawsze w mocy łaski, której Bóg mu udziela. Nigdy nie możemy stwierdzić, że potrafimy żyć, nie zdradzając Bożego planu, jedynie dzięki ludzkim wysiłkom. Lecz w Chrystusie, z Chrystusem i pod wpływem Ducha możliwe jest życie życiem nowym oraz w wierności i zgodzie z planem Bożej miłości.

Myślę, że dla duszpasterstwa i kierownictwa duchowego niewskazane jest utrzymywanie, że ciągłe trwanie w wierności miłości nie jest możliwe. Tego typu stwierdzenie byłoby w istocie deprymujące i demobilizujące. Przede wszystkim oczywiste musi być to, że przekonanie o możności życia w wierności nauczaniu Jezusa nie jest jednoznaczne z przekonaniem, że osoba potrafi to osiągnąć własnymi siłami, lecz oznacza, że jest ona umiłowana przez Boga, który obdarza ją łaską, i ta łaska uzdalnia do życia w wolności i wierności w zgodzie z wolą Ojca niebieskiego.

Można spytać: w trwaniu w wierności nauczaniu Jezusa i prawdzie, którą nam objawił, we wrażliwości na znaki królestwa Bożego, co zależy od nas, a co od łaski Bożej? Nie wiemy dokładnie, co jest naszą zasługą, a co owocem łaski Bożej. Wiara i nadzieja są światłem, które oświeca nasze kroki. Wobec Bożej tajemnicy historii zbawienia człowieka, lubię zawsze przypomnieć sobie słowa św. Ignacego Loyoli, który mawiał: ?Ufaj Bogu, jakby wszystko zależało od Niego, a nic od ciebie?. Ostatecznie to w Bogu, który jest miłością ciągle nową, duchem i prawdą, osoba ludzka znajduje nadzieję, pokój, miłość, czyli uzasadnienie życia w wierności.

Tekst pochodzi z ?Testimoni? XXXIII (64) z 15 X 2010

z języka włoskiego tłumaczyła:

Hanna Bartkiewicz

Related posts

Top