wpatrywać się w Oblicze Jezusa

wpatrywać się w Oblicze Jezusa

Codziennie oglądamy wiele twarzy. Obok jednych przechodzimy obojętnie, inne budzą dystans, a są wreszcie te znajome, sympatyczne czy ukochane. Są twarze, które wywołują w nas przygnębienie, a są i te, które przynoszą uśmiech na twarzy i radość w sercu, oblicza, których widok jest dla nas ukojeniem, balsamem, pociechą.

wizerunki Chrystusa

Jest jedno Oblicze wyjątkowe pod tym względem. Oblicze nadziemskie i ludzkie, oblicze pełne pokoju, które nie podlega kaprysom emocji i nie przestaje promieniować Miłością nawet wówczas, gdy człowiek patrzy nań obojętnie czy w ogóle Go nie dostrzega.

Święta Teresa z Ávila radziła swoim siostrom, aby każda miała przy sobie obrazek albo figurę Pana Jezusa – by nań spoglądać i łatwiej nawiązywać rozmowę. Na modlitwie postarajcie się o towarzystwo samego Mistrza. Przedstawcie Go sobie stojącego tuż przy Was… Nie żądam od was wielkich rozmyślań, ale byście na Niego patrzyły. Boski Oblubieniec nigdy z was oczu nie spuszcza – czy zatem i wy nie powinnyście często wpatrywać się w Niego oczyma waszej duszy? On bardzo pragnie jednego – abyśmy na Niego spoglądały (Droga doskonałości).

To pragnienie Pana Jezusa potwierdziła też św. Małgorzata Maria Alacoque. W jednym z wielkich objawień Pan Jezus wyraził jej pragnienie, aby obraz Jego Serca był wystawiony do publicznej czci, by mógł poruszyć ludzkie serca. Obiecał przy tym, że zleje swoje łaski i błogosławieństwo wszędzie tam, gdzie ten obraz będzie wystawiony i czczony.

Jeszcze inny swój wizerunek objawił Jezus św. Faustynie Kowalskiej, znany dziś powszechnie jako obraz Jezusa Miłosiernego. Poza tym niezwykłą wartość mają oblicza Jezusa z Całunu Turyńskiego oraz z Manoppello, prawdopodobnie najbliższe prawdziwej twarzy Jezusa.

jezus-calun

Bóg z ludzką twarzą

Oblicze symbolizuje przede wszystkim człowieczeństwo Chrystusa. Można by sparafrazować słowa św. Jana: „Słowo stało się ciałem” – Słowo przyjęło konkretne oblicze, ludzką twarz. Ktoś, kto nie ma twarzy – jest anonimowy, nieokreślony. W Chrystusie Bóg ma swoje ludzkie oblicze. Staje się do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu, przez swoje wcielenie jednoczy się jakoś z każdym człowiekiem.

Jak to dobrze, że mamy Boga z ludzką twarzą. Jest nam przez to bardzo bliski, stał się naszym Bratem, Emmanuelem – Bogiem z nami. Nie jest jakimś bogiem okrutnym, który czyha na swoje stworzenia, który jest jakimś fatum ciążącym nad światem, tyranem, którego decyzje nie są do przewidzenia… Nie jest też tylko jakimś Bogiem pozaświatowym, jedynie najmędrszym i wszechmocnym.

Bóg solidarny z człowiekiem

Bóg chrześcijan jest Tym, który stał się człowiekiem w swoim Synu, który dla zbawienia człowieka cierpiał, umarł na krzyżu i zmartwychwstał. W ten sposób objawienie się Boga w dziejach człowieka osiągnęło swój zenit. Czy Bóg mógł pójść jeszcze dalej w swoim przybliżaniu się do człowieka? Wydaje się, że poszedł najdalej jak tylko mógł, a w pewnym sensie nawet za daleko. Dlatego stał się głupstwem dla pogan i zgorszeniem dla Żydów, z których wielu Go nie przyjęło.

Ale jest bliski jeszcze z innego powodu. Jeżeli w dziejach ludzkich obecne jest cierpienie, to Jego wszechmoc musiała okazać się wszechmocą uniżenia przez krzyż. Ukrzyżowany Chrystus jest niezaprzeczalnym dowodem solidarności Boga z człowiekiem, zwłaszcza cierpiącym. Bóg radykalnie staje po stronie człowieka. „Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2,7).

Pan mój i Bóg mój!

Kościół ma wciąż ukazywać światłość Chrystusa dla kolejnych pokoleń wierzących. A Chrystus nieustannie wzywa swój Kościół, tak jak kiedyś apostoła Tomasza, aby dotykał Jego ran, to znaczy uznawał Jego człowieczeństwo przyjęte od Maryi, ofiarowane przez śmierć, uwielbione przez zmartwychwstanie: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] w mój bok” (J 20,27). Kościół, tak samo jak Tomasz, klęka z czcią przed Jezusem zmartwychwstałym i woła z wiarą: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20,28). Wyznaje w Chrystusie prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka.

Chrystus objawia człowieka

W Oblicze takiego Chrystusa mamy się wpatrywać. Dzięki temu wpatrywaniu się człowiek potrafi lepiej zrozumieć samego siebie. Jak powie Sobór, Chrystus „objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi” (KDK, 22). Niemal jak w zwierciadle – można się zobaczyć w Chrystusie. On nie jest zwierciadłem wykrzywionym – takim jest ojciec kłamstwa, który wciąż nas oskarża, pokazuje człowieka w złym świetle. Chrystus przeciwnie – pozwala się nam zobaczyć w całym pięknie umiłowanych dzieci Bożych, w całej wspaniałości naszego odwiecznego wybrania do chwały Bożej. Dlatego w Jego Obliczu człowiek odnajduje jedyną i niepowtarzalną akceptację własnego człowieczeństwa.

potrzeba milczenia i modlitwy

Codziennie oglądamy wiele twarzy. Nie tak łatwo poznać, co się za nimi kryje. Tym bardziej – gdy patrzymy na Oblicze Jezusa, na różne Jego wizerunki – uświadamiamy sobie, że stoimy wobec tajemnicy Syna Człowieczego. Potrzeba ciągłego wysiłku wiary, aby przeniknąć tę tajemnicę Oblicza Pańskiego. Co więcej, nie wystarczy tu zwykły ludzki wysiłek, ale potrzeba Bożej łaski. Jak powiedział Jan Paweł II: „Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwinąć się prawdziwe poznanie tajemnicy, najwznioślej wyrażonej w dobitnych słowach ewangelisty Jana: «A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy» (J 1,14)” (Novo millennio ineunte, 20).

Jeżeli zatem pragniemy zobaczyć Jezusa, kontemplować Jego Boskie Oblicze – poszukajmy zacisza kościoła czy kaplicy, najlepiej z wystawionym Najświętszym Sakramentem. Uklęknijmy na kolanach i oddajmy się melodii ciszy. Wpatrujmy się z wiarą w Jezusa, a szybko doświadczymy, jak On ogarnia nas swoją odkupieńczą miłością.

ks. Dariusz Salamon SCJ

(Kraków)

„Szukam, o Panie, Twojego oblicza” (Ps 27[26],8). Ta tęsknota Psalmisty sprzed stuleci nie mogła doczekać się wspanialszego i bardziej zdumiewającego zaspokojenia niż kontemplacja oblicza Chrystusa. W Nim Bóg naprawdę pobłogosławił nam i sprawił, że „Jego oblicze zajaśniało” nad nami (por. Ps 67[66],3). A jednocześnie, będąc Bogiem i człowiekiem, Chrystus ukazuje nam też prawdziwe oblicze człowieka, „objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi”.

Jan Paweł II

Novo millennio ineunte, 23

okladka-czas-serca

hastagi na stronie:

#oblicze Jezusa #twarz jezusa #obrazy jezusa #objawienia jezusa #wizerunek jezusa #obraz jezusa #oblicze chrystusa #wizerunki Jezusa #jezus #prawdziwa twarz jezusa

Authors
Tags , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Related posts

  • monika

    a jak te oblicza i figurki Jezusa mają sie do starotestamentowego nakazu aby nie czynić podobieństw bożków i sprawy ze złotym cielcem?

Top