Dr Alicja Kostka podsumowuje obrady Kongresu Kobiet w Rzymie

Dr Alicja Kostka podsumowuje obrady Kongresu Kobiet w Rzymie

„Katolicki feminizm“ prowadzi kobietę do odkrycia przez nią najgłębszej tożsamości i uwalnia od fałszywych konwencji – uważa dr Alicja Kostka, doktor nauk teologicznych KUL i członkini Szensztackiego Związku Kobiet. Dr Kostka wraz Joanną Krupską, przewodniczącą Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” reprezentowały polski Kościół na zakończonym 9 lutego w Rzymie kongresie „Kobieta i mężczyzna, człowieczeństwo w swojej pełni”. Został on zorganizowany z okazji 20-lecia listu apostolskiego Jana Pawła II „Mulieris dignitatem” o godności i powołaniu kobiety. Uczestniczyło w nim 260 osób z 49 krajów. KAI poprosiła dr. Alicję Kostkę o podsumowanie obrad kongresu.
Publikujemy pełny tekst rozmowy.

KAI: Jaki był cel i tematyka Kongresu?

Dr Alicja Kostka: Kongres Kobiet odbywający się w Rzymie w dniach 7-9 lutego br., zorganizowany przez Papieską Radę ds. Świeckich poświęcony był refleksji nad kobieta 20 lat po Liście Apostolskim „Mulieris Dignitatem“. List był pierwszym dokumentem kościelnym w pełni poświęconym kobiecie, zrodzonym z pasji antropologicznej Jana Pawła II, kamieniem milowym nauki Kościoła w tej dziedzinie. Tytuł Kongresu: „Kobieta i mężczyzna – człowieczeństwo w swojej pełni“ wskazuje, że tematyki kobiecej nie można rozważać bez odniesienia do mężczyzny. Nie można tego czynić zwłaszcza dziś, gdy ideologia „gender” relatywizuje kobiecość i męskość, sprowadzając je do dowolnie wybieranych wartości, dekonstruując definicję ojca, matki, rodziny (kard. A.Cañizares).

Ramy refleksji kongresowych zarysował we wprowadzeniu do Kongresu przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, kard. Stanisław Ryłko. Podkreślił on wielość zmian dokonanych i dokonujących się w świecie kobiet. Z jednej strony mają one charakter pozytywny, jednak równocześnie widoczne są znamiona głębokiego kryzysu związanego z postmodernizmem. Dyktatura relatywizmu, o której na początku pontyfikatu mówił papież Benedykt XVI dotyka również rozumienia mężczyzny i kobiety, zastępując dotychczasowe paradygmaty nowymi, nieprzychylnymi chrześcijańskiej wizji człowieka, a często stojącymi w jawnej sprzeczności z nią.

Margherite Peeters, z Instytutu Dialogu Międzykulturowego z Brukseli, której książka na temat globaliacji ukaże się wkrótce w Polsce przekonywała, że mamy do czynienia z rewolucją kulturową o zasięgu światowym. Zadała pytanie, czy chrześcijanie nie są zbyt pasywni wobec zachodzących przemian? Czy nie powinni wyjść z defensywy i częściej dokonywać krytyki propozycji lobby feministycznych, homoseksualnych i liberalistycznych? Lobby te, mające do dyspozycji olbrzymie środki promocji i usytuowane w organizacjach międzynarodowych manipulują językiem, dążąc w ten sposób do zmiany rzeczywistości w myśl zasady, że o czym się nie mówi, o tym przestaje się myśleć.

Widać to zwłaszcza na przykładzie Hiszpanii, uważającą siebie jako awangardę nowego „porządku” światowego. Pasywność nie jest właściwą odpowiedzią wobec tej zorganizowanej ofensywy. Potrzeba zwrotu ku biblijnej koncepcji człowieka, antropologii trynitarnej, ukazującej mężczyznę i kobietę jako obraz Trójcy Świętej, powołanej do komunii miłości. (dr Blanka Castilla Cortázar z Uniwerystetu Nawarry). Człowiek powołany jest do relacji, a różnorodność płciowa czyni te relacje tak bogatą, piękną i twórczą. „Jedność dwojga“ odzwierciedlająca Trójcę nie jest zamknięta, ale ukierunkowana na owocność płynącą ze wzajemnego obdarowania: tworzenia rodziny oraz wspólnot i struktur społecznych. Julia di Nicola oraz Attilio Danese – socjolodzy z Rzymu – przedstawili antropologię „ uno-dualną“: rozważającą człowieka zawsze w perspektywie różnorodności płciowej. Są cechy, które odzwierciedla tylko kobieta i takie, które są właściwością mężczyzny. Nie ma sensu ani maskulinizacja kobiety, ani feminizacja mężczyzny; istotny jest konstruktywny dialog, wolny od stereotypów, oparty na logice daru i zmierzający do komunii osób.

KAI: Przed jakimi problemami i wyzwaniami stoi współczesna kobieta?

– Jednym z ważniejszych wyzwań jest pogodzenie pracy zawodowej i życia rodzinnego. W wypowiedziach wielu kobiet (Europa Wschodnia, Ameryka Łacińska) powtarzało się stwierdzenie dylematu, przed jakim stoją kobiety: decyzja na (kolejne) dziecko czy praca i kariera. Dylemat ten dotyczy zwłaszcza młodych kobiet, które – jak pokazują statystyki na zachodzie Europy – coraz rzadziej decydują się na posiadanie potomstwa. Prof. Janne Haaland Matlary z Uniwersytetu z Oslo wskazała na konieczność tworzenia prawa sprzyjającego macierzyństwu i rodzinie, przedstawiając konkretne osiągnięcia Norwegii na tym polu.

Innym wyzwaniem jest dezintegracja życia rodzinnego za sprawą mediów, migracji i wzrastającego tempa życia. Komercjalizacja poszczególnych dziedzin życia czyni kobietę jednym z dóbr, sprowadzając ja do obiektu konsumpcji (dr Helen Alvare, USA). Psychologowie amerykańscy bija na alarm w związku z seksualizacją młodzieży a nawet dzieci, przede wszystkim dziewcząt. Wobec tego problemu nie mogą kapitulować rodzice, którzy coraz częściej czują są bezsilni w swej roli wychowawczej. O dewaluacji macierzyństwa i rodziny mówiła prof. M. E. Lugo z Portoryko: oto coraz częściej mamy do czynienia z następującym łańcuchem zdarzeń: współżycie przed ślubem, niechciana lub przypadkowa ciąża, aborcja, a dopiero potem małżeństwo, często niestabilne albo kończące się rozwodem. Ponadto wyzwaniem jest technologizacja macierzyństwa i prokreacji: za sprawa metod biotechnologicznych zostają one odarte z kontekstu osoby i miłości.

KAI: Jaki jest wkład kobiet w życie Kościoła na świecie, a jednocześnie wkład chrześcijaństwa w promocję kobiet?

– Prof. Hanna Gerl-Falkowitz z Drezna ukazała chrześcijaństwo jako drogę wyzwolenia kobiety. W religiach pogańskich kobieta traktowana była jako reprezentantka natury, wartościowana przez pryzmat macierzyństwa i erotyki, w wielu społecznościach starożytnych człowiek utożsamiany był z mężczyzna. Chrześcijaństwo zmieniło tę tradycję, ukazując oboje: kobietę i mężczyznę jako obraz Boga, bezpośrednio przez Niego stworzonych. Postępowanie Jezusa wobec kobiet było równie zaskakujące dla ówczesnych: kobiety były akceptowane przez Niego w swej osobowości i uznane jako wiarygodne w przekazie świadectwa, nawet przed mężczyznami (Marta z Betanii, Maria Magdalena). Metanoia i Królestwo Boże dotyczą zarówno mężczyzny jak i kobiety. Ukoronowaniem nowego spojrzenia jest List do Galatów, zwłaszcza wers 3, 28, gdzie Paweł oznajmia, że w Chrystusie nie ma już człowieka wolnego ani niewolnika, nie ma mężczyzny i kobiety: różnice płciowe nie zostają zniesione, ale nie odgrywają pierwszorzędnej roli.

Historia Kościoła nie jest pasmem sukcesów w dziedzinie promocji kobiety. Dlatego – jak zaznaczyła prof. Angela A. Bello z Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie – właśnie w kontekście chrześcijańskim zrodził się feminizm (niestety poddawany manipulacjom), a także teologia feministyczna, jako krytyka jednostronnie męskiego interpretowania Objawienia.
Niemniej wkład kobiet w życie Kościoła był przez stulecia niebagatelny. Ukazała to Grazia Loparco z Hiszpanii na przykładzie założycielek i misjonarek, które niosły ożywcze impulsy wiary, starając się adoptować Ewangelię do nowych warunków historycznych, jak np. w dobie reformacji w XVI wieku, urbanizacji w XIX w., czy sekularyzacji XX w. Swym zaangażowaniem ukazały kobiecy apostolat, rodzący się z odpowiedzialności za Kościół i solidarności z ubogimi. Biorąc za wzór Maryję, szukały odpowiedzi na nowe wyzwania i stawiały czoła problemom swych czasów. Prof. Falkowitz z Drezna stwierdziła wręcz, ze chrześcijaństwo w swej historii miało nie tylko Ojców Kościoła, ale również „Matki Kościoła“, które w swej kobiecej religijności, mądrości i odwadze – umacniały istotnie wspólnotę Kościoła.

KAI: Czy wobec wyzwań, jakie stoją przed kobietami potrzebny jest katolicki feminizm?

– O potrzebie nowego feminizmu mówił przed ponad dekadą Jan Paweł II. Chodzi o feminizm wolny od pokusy maskulinizacji kobiety, ale i negacji tego, co męskie. Kobiety muszą zdobyć świadomość, że cechy ich natury są plusem, wartością niezastąpioną, – jeśli ich nie urzeczywistnia, w społeczności, kulturze i w Kościele zabraknie czegoś istotnego. Muszą mieć odwagę – i chyba coraz częściej tak się dzieje – wniesienia kobiecego sposobu działania, uprawiania nauki i polityki, stylu menedżerskiego jako równie uprawnionego: innego, ale nie gorszego, niż dotychczas przeważający styl męski. W pewnych epokach mieliśmy bowiem do czynienia z virilizmem (vir – mężczyzna), jako jednostronnie męskim sposobem organizowania życia społecznego, kulturowego i politycznego: to co męskie, było normą tego, co ludzkie. Kobieta zaś przyswajała sobie tę normę i co gorsza, uwewnętrzniała ją. „Katolicki feminizm“ prowadzi kobietę do odkrycia przez nią najgłębszej tożsamości i uwalnia od fałszywych konwencji. Daje moc twórczego, aktywnego, ale zawsze kobiecego angażowania się w życie społeczne na zasadzie dopełnienia działań podejmowanych przez mężczyznę. Ów nowy feminizm jest maryjny, ponieważ jego zasada jest Kobieta, która w pełni ukazała wolność nowego człowieka w Chrystusie i do tej wolności prowadzi. I jako taki jest niewątpliwie potrzebą czasu.

KAI: Jakie jest przesłanie kongresu?

– Przesłanie Kongresu jest na wskroś pozytywne i pełne nadziei. Jak podkreślił kard. Ryłko, kongres był nie tylko wydarzeniem intelektualnym, ale do głębi eklezjalnym. Jako chrześcijanie stajemy wobec nowych wyzwań i konfrontowani jesteśmy z nowymi paradygmatami. Jednak na mocy Chrztu św. zostaliśmy powołani właśnie do tego świata, aby go ewangelizować. Czasem oznacza to odwagę bycia znakiem sprzeciwu. Uczestniczki zostały posłane, aby świadczyć o pięknie, ale też o prawdzie bycia kobietą, aby angażować się wszędzie tam, gdzie godność kobiety jest zaciemniona bądź nie w pełni urzeczywistniana. Uświadomiły sobie na nowo ów geniusz, który zaszczepił w ich naturze Stwórca: wrażliwość na osobę i jej wspieranie wszędzie, gdzie są obecne.

Rozmawiał Krzysztof Tomasik

Alicja Kostka, dr nauk teologicznych KUL. Praca doktorska z teologii kobiety na Sekcji Teologii Moralnej 2006. Teolog, tłumacz, publicysta, samorządowiec. Członkini Szensztackiego Związku Kobiet (www.s-fb.org)

tom / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

Authors

Related posts

Top